Rzecznik koncernu Toyota Motor Corp. poinformował w piątek, że badana jest możliwość wystąpienia problemów z hamulcami w luksusowych modelach Lexus w Japonii i Stanach Zjednoczonych.
Chodzi o hybrydowy model HS250h ponieważ posiada on ten sam układ hamulcowy co model Prius, w którym stwierdzono możliwość wystąpienia awarii.
Rzecznik Toyoty, Ririko Takeuchi, podkreślił, że dotychczas nie napłynęły żadne informacje o niesprawnych hamulcach w Lexusach i podejmowane kroki mają charakter prewencyjny.
To nie pierwsze takie problemy japońskiego koncernu w ostatnim czasie. Niedawno Toyota była zmuszona zawiadomić, że naprawi za darmo w ponad 9 milionach samochodów pedały przyspieszenia, które mogą się blokować.
W 2009 r. w Polsce skradziono 16 915 samochodów. Najczęściej były to volkswageny passaty i golfy oraz audi A4 i A6 i stare poczciwe fiaty 126p - wynika z policyjnych statystyk.
Kradzieży dokonują zazwyczaj grupy przestępcze, które często specjalizują się w konkretnych markach. Samochody są następnie przemycane za granicę lub rozbierane na części.
Od lat nie zmieniają się sposoby kradzieży samochodów, choć w przypadku luksusowych lub nowych aut - jak zaznaczają policjanci - złodzieje stosują specjalistyczny sprzęt, m.in. komputery samochodowe czy urządzenia do zagłuszania alarmów.
- Zdarza się też, że ktoś zgłasza nam kradzież auta tylko po to, by wyłudzić odszkodowanie z firmy ubezpieczeniowej - powiedziała Agnieszka Hamelusz z wydziału prasowego Komendy Głównej Policji.
Toyota musi naprawić blisko 2 milionów samochodów, sprzedanych przez koncern na rynku europejskim. Dotyczy to aż ośmiu różnych modeli wyposażonych w wadliwy pedał gazu.
Może się on blokować o matę podłogową, a tym samym pojazd mógłby niekontrolowanie przyspieszać.
Japoński gigant motoryzacyjny poinformował, że wciąż nieznana jest dokładna liczba europejskich samochodów z tą wadą, ale być może będzie trzeba naprawić 1 milion 800 tysięcy aut na Starym Kontynencie.
Chodzi o modele AYGO, iQ, Yaris, Auris, Corolla, Verso, Avensis i RAV4 z różnych lat. Usterka może wystąpić w autach wyprodukowanych od lutego 2005 roku do sierpnia 2009 roku.
Niemiecki producent samochodów zmienia swoje priorytety. Ważniejszy od niemieckiego staje się dla niego chiński rynek motoryzacyjny.
- W latach 2012/13 planujemy sprzedać w Chinach 250 tys. pojazdów. Dla Audi Chiny staną się wtedy rynkiem numer jeden