Toyota musi naprawić blisko 2 milionów samochodów, sprzedanych przez koncern na rynku europejskim. Dotyczy to aż ośmiu różnych modeli wyposażonych w wadliwy pedał gazu.
Może się on blokować o matę podłogową, a tym samym pojazd mógłby niekontrolowanie przyspieszać.
Japoński gigant motoryzacyjny poinformował, że wciąż nieznana jest dokładna liczba europejskich samochodów z tą wadą, ale być może będzie trzeba naprawić 1 milion 800 tysięcy aut na Starym Kontynencie.
Chodzi o modele AYGO, iQ, Yaris, Auris, Corolla, Verso, Avensis i RAV4 z różnych lat. Usterka może wystąpić w autach wyprodukowanych od lutego 2005 roku do sierpnia 2009 roku.
Niemiecki producent samochodów zmienia swoje priorytety. Ważniejszy od niemieckiego staje się dla niego chiński rynek motoryzacyjny.
- W latach 2012/13 planujemy sprzedać w Chinach 250 tys. pojazdów. Dla Audi Chiny staną się wtedy rynkiem numer jeden
Amerykański oddział Mercedesa pokazał już kabriolet klasy E, który w Europie ma się pojawić w styczniu.
Czteroosobowy samochód posiada miękki dach, który składa się lub rozkłada w ciągu 20 sekund, także podczas jazdy z prędkością do 40 km/h. Nowa tkanina dachu ma nie tylko zapewniać ciepło, ale także dobrze wygłuszać zewnętrzne hałasy.
W skład wyposażenia wchodzi m.in. system AIRCAP, zmniejszający zawirowania powietrza w otwartej kabinie. Składa się z wysuwanego z górnej krawędzi przedniej szyby deflektora i dyfuzora umieszczonego między zagłówkami tylnych siedzeń.
Ponadto auto posiada system AIRSCARF ogrzewający okolice karku i głowy, dostosowujący się do wzrostu pasażerów.
Za napęd odpowiedzialne są cztery silniki benzynowe i trzy turbodiesle o mocach od 170 KM do 387 KM.
Cena samochodu nie jest jeszcze znana.
Co najmniej kilkadziesiąt osób padło ofiarą oszustów, którzy w internecie oferowali samochody z zagranicy. Sprawcy inkasowali kilkutysięczne zaliczki, ale zamówionych samochodów nie sprowadzali.
W czwartek śląscy policjanci zatrzymali dwóch członków tej grupy.
Gang publikował na portalach z ogłoszeniami motoryzacyjnymi oferty sprowadzenia aut z Niemiec i innych krajów europejskich. Ogłoszenia były opatrzone zdjęciami samochodów, które sprawcy ściągali z internetu.
Dla nadania swym działaniom pozorów legalności, zarejestrowali wcześniej firmę, założyli konto bankowe i wynajęli w Oświęcimiu pomieszczenie na biuro.
W ciągu zaledwie trzech tygodni oszukanych zostało co najmniej 27 osób, które wpłaciły pieniądze na konto grupy. Liczba poszkodowanych może się jednak jeszcze zwiększyć.